www.analizatorium.fora.pl
Strefa analizatorska
Obecny czas to Śro 4:56, 22 Lis 2017

Najbardziej wkurzająca postać literacka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Offtop
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Pią 20:21, 01 Sty 2010    Temat postu:

Że posłużę się cytatem z innej ksiązki tej autorki - "Jest jak ogród różany, miła i przesłodzona".
Ja osobiście mam sentyment do pierwszej części, kiedy Ania jeszcze popełnia błędy i jest za młoda na romans. I do tych ostatnich, z jej dziećmi, z podobnych względów.

(ale wydania za mąż panny Kornelii nie wybaczę)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Azu




Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka
Płeć: ona


PostWysłany: Śro 16:26, 20 Sty 2010    Temat postu:

tenar (arha/goha) z ziemiomorza. mówcie co chcecie, to moje zdanie. w 'grobowcach atuanu' była w porządku, ale miałam jej strasznie dosyć w 'tehanu' - tego jej ciągłego wspominania, wspominania i wspominania. po co jej historia była wciąż przypominana? to nieco zatrzymywało akcję. w 'innym wietrze' tenar wspominała już mniej, ale i tak czasami była nie do zniesienia. właściwie to był jedyny minus całego cyklu (btw cały cykl uważam za mistrzostwo)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Azu




Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka
Płeć: ona


PostWysłany: Pon 17:16, 25 Sty 2010    Temat postu:

IMO
wszystkie postaci z 'gildii magów'. tak, wszystkie. płaskie i bez charakteru ;/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Deszczowyjka
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z dziczy
Płeć: ona


PostWysłany: Czw 21:12, 08 Kwi 2010    Temat postu:

Dobra, trochę się tego nazbierało, a akurat mam kwadrans do dokumentu o grubasach :P

Ginny Weasley ("Harry Potter") - za to, że w każdym tomie zachowuje się jak totalnie inna osoba - najpierw bardzo nieśmiałe dzieciątko o aŁtoreczkowych skłonnościach (mhroczny pamiętniczek!), potem najbardziej wyzwolona dziewucha w szkole i nagle zdecydowana kochać tylko tego jedynego hiroł i trwać przy nim do śmierci. I jeszcze nie trzepnęła Harry'ego, gdy ten wybierał imiona dla ich dzieci.

Mattias ("Saga o Ludziach Lodu") - obrzydliwie idealny chłoptaś, wszyscy się w nim kochają, wszyscy go podziwiają, wypełnia swym dobrem i wszechmiłością każde pomieszczenie, w którym się znajduje (nawet jak gówniarza zamknęli jako niewolnika w kopalni to zaraz za jego sprawą reszta konających dzieci załapała taki uduchowiony nastrój, jakby nad Świteziem siedzieli). No błagam!

Hilda (taż sama saga) - zakochała się w Mattiasie tylko za to, że wszedł do jej domu i zjadł jej zupę (czy tort, już nie pamiętam dokładnie). A, i nie potrafi odróżnić owczarka z łapą podwiązaną sznurkiem od wilkołaka.

Wszyscy bohaterowie "sagi" Meyer (oprócz biednego Charliego, który wg mnie powinien wydziedziczyć córunię i złapać pierwszy lepszy samolot na Karaiby albo inne baaardzo słoneczne miejsce) - za całokształt. Chyba wszyscy wiemy, o co chodzi :P

dr Judym ("Ludzie bezdomni") - wybił się z biedy, został lekarzem, zdobył miłość kobiety i na końcu wszystko rzucił w cholerę, bo on na to nie zasługuje i idzie się umartwiać do końca swych dni. Nic tylko trzasnąć.

Marcinek Borowicz ("Syzyfowe prace") - kolejny nieudacznik wykreowany przez mojego ulubionego inaczej Żeromskiego. Przez niego ta cieniutka książka zabrała mi ponad miesiąc. Rozpieszczony, irracjonalnie się zachowujący bachor, a najbardziej "urzekł mnie" swym stosunkiem do matki - niby tu "och! ach! Mamusiu! kocham Cię najbardziej na świecie! przytul mnie!", a jak się matuli zmarło, to odstawiał udawane sceny rozpaczy, by inni go podziwiali, a tak naprawdę miał to gdzieś.

Helena Kurcewiczówna ("Ogniem i mieczem") - odświeżyłam sobie "Potop" i polubiłam Oleńkę, więc sięgnęłam znów po "Ogniem i mieczem" w nadziei, że Helena wyda się fajniejsza niż te kilka lat temu. Po kilku fragmentach doszło do mnie, że jest całkiem na odwrót - totalna drętwota bez charakteru, zachowuje się jak lalka, którą faceci przestawiają z miejsca na miejsce (Bohun zdobył Rozłogi - siedzi w Rozłogach i czeka na cud; Zagłoba ją uratował, zostawił w Barze - siedzi w Barze i czeka na cud; Bohun ją porywa do Horpyny - siedzi u Horpyny i czeka na cud; ratują ją Wołodyjowski i reszta itd.). I jeszcze tym biednym Bohunem pomiata jak jakimś śmieciem, ja rozumiem, że mogła nie odwzajemniać jego miłości, ale za taki afekt przynajmniej jakieś dobre słowo by mu rzekła a nie wygłaszała teksty w stylu "wolę się nożem pchnąć niż na ciebie patrzeć!". Głupia bźdźiągwa.

Jan Skrzetuski ("Ogniem i mieczem") - nawiązując do wypowiedzi o Helenie, powiem tyle: wart Pac pałaca.

Stanisław Skrzetuski ("Potop") - godny nosiciel swojego nazwiska. Strasznie wkurzał mnie tym swoim narzekaniem ("Nie chcę iść z pospolitym ruszeniem!", "Nie będę z nim walczył w jednym oddziale!" "Nie zniosę tego!"). Przyćmił nawet Jana.

Werter ("Cierpienia młodego Wertera") - bo zachowywał się jak trzynastolatka z chorym mózgiem, a nie dorosły facet. Nawet zastrzelić się nie potrafił.

Na razie tyle. Może ktoś mi jeszcze wpadnie w oko :hamster_explain:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deszczowyjka dnia Czw 21:14, 08 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Pią 9:20, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
zakochała się w Mattiasie tylko za to, że wszedł do jej domu i zjadł jej zupę (czy tort, już nie pamiętam dokładnie).

Ciasteczka a'la Hagrid xD
(wiem, nbo całkiem niedawno z nudów podczytywałam LL i w połowie tej części się zatrzymałam)

A co do Stasia Skrzetuskiego... Wydaje mi się, że jeg foch na pospolite ruszenie jest całkiem zrozumiały, i właściwie nawet podoba mi się to rozgoryczenie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Serpentis Sempre dnia Pią 9:25, 09 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 11:48, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Deszczowyjka napisał:

Marcinek Borowicz ("Syzyfowe prace") - kolejny nieudacznik wykreowany przez mojego ulubionego inaczej Żeromskiego. Przez niego ta cieniutka książka zabrała mi ponad miesiąc. Rozpieszczony, irracjonalnie się zachowujący bachor, a najbardziej "urzekł mnie" swym stosunkiem do matki - niby tu "och! ach! Mamusiu! kocham Cię najbardziej na świecie! przytul mnie!", a jak się matuli zmarło, to odstawiał udawane sceny rozpaczy, by inni go podziwiali, a tak naprawdę miał to gdzieś.


Zgadzam się, ale Czarusia Baryki pod tym(żadnym) względem chyba nie przebije. Czy mi się wydaje, czy Stefcio nastolatków tworzył pod jedno kopyto? I romanse Czarka! :hamster_evillaugh:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Deszczowyjka
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z dziczy
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 18:04, 09 Kwi 2010    Temat postu:

O romansach Czarka (na szczęście) nic nie wiem, bo skończyłam na "Szklanych domach", a i polonista nie wydawał się nimi zbyt zainteresowany :P A cóż to się z młodym Baryką działo?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 18:47, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Taka powtórka przed maturą? xD

Otóż młody Baryka w Nawłoci flirtował(delikatnie rzecz ujmując) z panną Karoliną, o którą była zazdrosna Wanda(która poza graniem na fortepianie nic nie umiała i podglądaniem kiedy Cezary macał Karolinę). I właśnie dlatego Wanda otruła Karolinę, co później rzuciło się jej na psychikę. W międzyczasie na jednym z przyjęć wdał się w gorrący romans z zamężną Laurą(ostre macanko w krzakach! >D), której mąż po jednej ze "schadzek"(no bo prawie doszło do seksu... nie pierwszy raz.) uderzył Czarka czymś dziwnym w twarz i miał szramę, przez co rozgoryczony MarySuiek uciekł do Chłodka, by zauważać problemy chłopów.

Borze, dzieła Żeromskiego są debilne. A ja przy takich kwiatach nie umiem zbyt dobrze formułować myśli. :hamster_evil:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Deszczowyjka
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z dziczy
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 20:56, 09 Kwi 2010    Temat postu:

KatarzynaEv napisał:
Taka powtórka przed maturą? xD


Raczej nostalgiczny powrót do przedmiotów humanistycznych ;) Czasem taka wiedza się przydaje: kiedyś pan profesor na wykładzie z roślin użytkowych spytał, czy pamiętamy scenę, jak to Stach Wokulski wchodzi do mieszkania i śmierdzi mu kapustą.
:hamster_evillaugh:
Ludzie to mają pamięć, doprawdy...

Dziękuję Ci bardzo, za streszczenie, pokochałam Czarusia jeszcze bardziej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deszczowyjka dnia Pią 20:57, 09 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Kluska Śląska
Analizator
Analizator



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: skontownji, darn
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 22:50, 09 Kwi 2010    Temat postu:

KatarzynaEv napisał:
uderzył Czarka czymś dziwnym w twarz i miał szramę

mam rower w garażu który kupił mi tata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 10:39, 10 Kwi 2010    Temat postu:

@Kluś: Wal się. Widzę jakiego byka strzeliłam. :x

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Elficka Inkwizycja
Analizator
Analizator



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fangtasia;]
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 15:02, 10 Kwi 2010    Temat postu:

Katusia, jakim tonem do Cioci?!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Nie 16:08, 11 Kwi 2010    Temat postu:

Tak jak zwykle w takich sytuacjach. :X /koniec offtopu

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Gilraina




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wioska Pisaków
Płeć: ona


PostWysłany: Nie 22:22, 11 Kwi 2010    Temat postu:

Deszczowyjka napisał:
kiedyś pan profesor na wykładzie z roślin użytkowych spytał, czy pamiętamy scenę, jak to Stach Wokulski wchodzi do mieszkania i śmierdzi mu kapustą.

Jestem właśnie w trakcie czytania "Lalki" i chciałabym sprostować, że była to nie kapusta, ale kalafior :hamster_explain: Chyba, że chodzi o jakąś inną scenę, do której jeszcze nie dotarłam.
Przepraszam za offtop, więcej nie będę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Deszczowyjka
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z dziczy
Płeć: ona


PostWysłany: Pon 17:18, 12 Kwi 2010    Temat postu:

Gilraina napisał:
Deszczowyjka napisał:
kiedyś pan profesor na wykładzie z roślin użytkowych spytał, czy pamiętamy scenę, jak to Stach Wokulski wchodzi do mieszkania i śmierdzi mu kapustą.

Jestem właśnie w trakcie czytania "Lalki" i chciałabym sprostować, że była to nie kapusta, ale kalafior :hamster_explain: Chyba, że chodzi o jakąś inną scenę, do której jeszcze nie dotarłam.
Przepraszam za offtop, więcej nie będę...


Mając na uwadze prestiż profesora raczej nie będę się z nim na ten temat sprzeczać. Choć kto wie, może rzeczywiście Stachowi śmierdziało więcej niż jedno warzywo i wzmianka o kapuście jeszcze będzie :hamster_dunno:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Offtop Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin