www.analizatorium.fora.pl
Strefa analizatorska
Obecny czas to Pon 16:43, 25 Wrz 2017

Now reading...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Offtop
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Czw 17:44, 02 Kwi 2009    Temat postu:

Miss_Derisive napisał:
yeppy napisał:
Ja tam od ponad pół roku męczę "Wojnę i pokój". Pierwszy tom. Literatura alternatywna. Miesiąc temu doczytałem 10 stron. Jest to mój osobisty sukces. Poza tym, mój brat zaczął czytać Pratchetta (na dodatek nosi arafatkę - jeszcze chwila i zacznie słuchać kilku zespołów, których nazwa zaczyna się na "The", a kończy na "s"), więc ja nigdy nie zacznę. To jest mój osobisty protest.


O, przepraszam. Ja też czytam Pratchetta i noszę arafatkę i nie mam pojęcia, o jakie zespoły ci chodzi :P
Czytaj, czytaj :P


Moment, moment... Ja także czytam Pratchetta, zamiast arafatki noszę dwudziestoletnie chustki mojej mamy. I ja także nie mam pojęcia o jakie zespoły chodzi!


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
yeppy
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: wziąć na wino?
Płeć: on


PostWysłany: Czw 20:20, 02 Kwi 2009    Temat postu:

No te wszystkie "indie" "rockowe". Ale za chusty, KatEv, muszę Cię pochwalić ^^.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Ins




Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: M-ce
Płeć: ona


PostWysłany: Pią 19:42, 03 Kwi 2009    Temat postu:

A ja myślałam, że chodzi o The Rasmus :P I nie mówi się arafatka tylko rechotka *pomyłka koleżanki z której nigdy nie przestanę się śmiać*
"Poczekajka" Katarzyny MICHALAK, nie Majcher xD Lekturka do papieru toaletowego. Bohaterka jest lekarzem weterynarii. Mieszka w małej wiosce. Leczy zwierzęta z ZOO. Jej ukochany nazywa się Amre, krowa to Wiedźma Zosia, a pies - Panda-pies. Z kolei autorka, dla odmiany, jest z zamiłowania lekarzem weterynarii, mieszka w małej wiosce, uwielbia leczyć duże i drapieżne zwierzęta, jej ukochany to Amre, krowa to Zosia, a pies - Pepsi-pies.
Znajdź różnice.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ins dnia Wto 18:51, 07 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Nerve Technoszatan
Analizator
Analizator



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 144
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: ona


PostWysłany: Sob 9:49, 04 Kwi 2009    Temat postu:

Dorwałam w swe ręce Zmierzch.
Znienawidziłam od pierwszych stron. Znienawidziłam główną bohaterkę... Póki co, Edzio jest znośny, ale jego huśtawki nastroju są gorsze niż moje... Co w sumie, też mnie irytuje.

Ins: Zaraz, co tam robi Pepsi?! D:<


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Sob 10:02, 04 Kwi 2009    Temat postu:

Nadal czytam "Bożych bojowników". I jestem zła.
Uwaga, spoiler!
Jak Sapek mógł zrobić Reynevanowi dziecko!? No jak!?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Deszczowyjka
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z dziczy
Płeć: ona


PostWysłany: Nie 19:01, 12 Kwi 2009    Temat postu:

Ja czytam z przerwami "Świat według Clarksona". Przy części felietonów parskam śmiechem, przy innych tylko lekko się uśmiecham w duchu, ale podoba mi się. Zwłaszcza, że podzielam niektóre jego poglądy o pewnych *ekhu ekhu* narodach *ekhu*. Poza tym lubię książki z krótkimi rozdziałami, bo nie muszę się głodzić ani robić kiblowego postu tylko dlatego, że rozdział ma 50 stron ;)

Acha, i w międzyczasie przeglądam "Żadnych bachorów! 40 powodów, dla których nie warto mieć dzieci". Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego (argumenty dobre, ale styl pisania zupełnie mi nie podchodzi), ale podziwiam kobietę za odwagę napisania takiej książki w dobie uwielbienia małych, rozkosznych bobasków.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deszczowyjka dnia Nie 19:03, 12 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Nie 21:13, 12 Kwi 2009    Temat postu:

A Serpentyna czyta sobie klasykę. "Romea i Julię", znaczy.
Wiecie, Szekspir podciął skrzydła mojego ego - prawie nic nie rozumiem z przekomarzań i żartów Merkucja (pomijając przywoływanie Romea - to było urocze). Czuję się tak... dyletancko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Asasello




Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: m-ce
Płeć: ona


PostWysłany: Czw 16:57, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Ja aktualnie męczę kilka książek naraz, m.in. "Hamleta" (kocham Szekspira) i "Lektora". To drugie - jak na razie rozczarowujące. Mocno. Spodziewałam się czegoś lepszego. Rozdziały - błyskawiczne. Człowiek się jeszcze dobrze nie zaczyta, a tu bęc - koniec rozdziału. I ciesz się tu człowieku lekturą.
Poziom nie powala. Jestem w połowie książki i akcja jeszcze się na dobre nie rozkręciła, a książczyna króciutka przecież.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Śro 12:38, 20 Maj 2009    Temat postu:

Nie mam ostatnio szczęścią do lektury, oj nie.
Obecnie męczę "Buszującego w zbożu" - szkolna lekturka. Póbowałam dwa, trzy lata temu i odłożyłam, czując przypływ antypatii do bohatera.
Teraz, gdy podrosłam, bohatera jako tako rozumiem. Ba, nawet podobają mi się jego obserwacje na temat ludzi i pewnych zachowań... Tyle, że obserwacje te kończą się mniej więcej z chwilą, gdy Holden wieje ze szkoły (sympatyczne scena, powiem wam). A co się zaczyna? Nuda, nuda, nuda. I ciągłe marudzenia na przemian z dołowaniem. (Ile razy można mieć ochotę umrzeć, a jednak nie popełnić samobójstwa?)

Czytam też książkę z maminej półki - "Nieuchwytny płomień", znacząc drogę swego pochodu komentarzami na marginesach.
Tak, moi państwo, jestem masochistką.
Akcja toczy się na początku XIX w., historia mówi o pięknej, utalentowanej i pełnej uroku Cerynise Edlyn Kendall, młodziutkiej malarce. Cerynise jest sierotką, a gdy umarła też jej opiekunka - majątek przejął zły syn bratanka opiekunki (sic!). Alistair. Alistair prawdopodobnie majątek przejął bezprawnie (bo testament pochodził z czasów, gdy drzewo, które zwaliło się na dom i rodziców Cerynise jeszcze twardo trzymało ziemię korzeniami) - mogę postawić swe prawa autorskie o to, że w końcu majątek przejdzie w ręce małolaty.
Ogólnie rzecz biorąc, czuję się, jakbym czytała historycznego blogaska. Mamy cudowną, małoletnią sierotkę (swoją drogą, autorka chyba wątpi w pamięć krótkotrwałą czytelników - co i rusz przypomina, że jej bohaterka była "bardzo ponętną osóbką"). Mamy wielkiego złego, który na nią leci. Mamy tró loff, który ratuje wyrzuconą na bruk dziewoję przed zamarznięciem (w październiku, w słynącej z łagodnych zim Anglii). Grzał ją własnym ciałem, hyhy.
Mamy nawet zUą Barbie (która klei się do Złego niczym Pansy do Dracona-Stalowe-Gałki-Malfoya) i słynną scenę upadku obojga kochanków, po której jedno leży na drugim. Normalnie, tylko czekam na wieść, że Cerynise jest córką Voldemorta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Miss_Derisive
Analizator
Analizator



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: ona


PostWysłany: Śro 16:40, 20 Maj 2009    Temat postu:

Serpentis Sempre napisał:
Normalnie, tylko czekam na wieść, że Cerynise jest córką Voldemorta.

:hamster_rofl:

Asasello - też ostatnio czytałam Hamleta. I muszę przyznać, że Szekspir na pewno nie jest przereklamowany. Zwłaszcza obraz psychologiczny (że się tak wyrażę) Hamleta robi wrażenie.

Poza tym to ostatnio jedyna moja lektura to "Makroekonomia" Davida Begga i spółki albo "Podstawy rachunkowości", nazwiska autorów nie pomnę, i tym podobne potworki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Ins




Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: M-ce
Płeć: ona


PostWysłany: Śro 17:58, 20 Maj 2009    Temat postu:

A ja NARESZCIE dorwałam "Czas Pogardy" Sapkowkiego X-X i w przyszłym tygodniu będzie mnie stać na zamówienie "Kota w stanie czystym" Pratchetta. Żyć nie umierać!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Mrohny
Analizator
Analizator



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 309
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Śro 19:05, 20 Maj 2009    Temat postu:

Ins napisał:
w przyszłym tygodniu będzie mnie stać na zamówienie "Kota w stanie czystym" Pratchetta. Żyć nie umierać!

Nie zamawiaj tego badziewia! I to nie dlatego, że mówię to ja, Mrohny, który nie przepada za tym autorem, ale po prostu dlatego, że książeczkę czyta się w pół godziny i nie pozostawia dobrego wrażenia. Co prawda niektóre wypowiedzi całkiem, całkiem, ale całość marna.

A co ja czytam? Delektuję się podręcznikiem z fizyki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
AlexRrR
Analizator
Analizator



Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wioska Pisaków
Płeć: ona


PostWysłany: Śro 19:54, 20 Maj 2009    Temat postu:

Mrohny napisał:
A co ja czytam? Delektuję się podręcznikiem z fizyki...

Chemia organiczna. Rozszerzenie.
Podręcznik to moja jedyna lektura od jakiś dwóch miesięcy....
Nawet "Świętoszka" nie skończyłam przez to...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Pią 15:37, 22 Maj 2009    Temat postu:

[quote="Miss_Derisive"]
Serpentis Sempre napisał:
Normalnie, tylko czekam na wieść, że Cerynise jest córką Voldemorta.

:hamster_rofl:
[quote]

Ty się, niewiasto, śmiejesz, a to coraz bardziej prawdopodobne! Ceryniśka ma, jak się okazało, zmiennobarwne oczy (znaczy, "zmieniają barwę pod wpływem światła, potrafią nawet dopasować się kolorem do otoczenia")


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Ins




Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: M-ce
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 17:33, 23 Maj 2009    Temat postu:

Cytat:
Czytam też książkę z maminej półki - "Nieuchwytny płomień"

O MÓJ BORZE, moja też to ma >.< Okładka taka czerwonawa ze statkiem, co nie?
Czytałam fragmenty kiedyś jak zalegało w Miejscu Odosobnienia. Ale uwierz, są gorsze książki. [/quote]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ins dnia Sob 17:46, 23 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Offtop Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin