www.analizatorium.fora.pl
Strefa analizatorska
Obecny czas to Śro 4:57, 22 Lis 2017

Wyrocznia [Fragment]

 
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Kącik twórczości własnej
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
Avenitr
Analizator
Analizator



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suldenesallar
Płeć: on


PostWysłany: Śro 14:36, 28 Sty 2009    Temat postu: Wyrocznia [Fragment]

Mój fragment o wyroczni. Mam nadzieję, że zrozumiecie, iż w tym nie chodzi o rozbudowaną fabułę, gdyż spotkałem się już z komentarzami typu "Nie ma fabuły", "Nie wiem, o co chodzi". To FRAGMENT pisany od wpływem WENY. Nie jakiś fick. To tyle. Have Fun!
Av.


Zapadła ciemność. Słońce schowało się w bezpieczne miejsce, za grubą warstwę czarnych chmur. Skorupa ziemska zadrżała i tym samym wiele z domów położonych u stóp wulkanu uległo zniszczeniu. Przerażeni ludzie wpadali na siebie i próbowali uciekać, lecz było na to o wiele za późno. Ich los był przesądzony, nic nie było w stanie ich uratować. Jakaś kobieta klękała w świątyni i modliła się do swojego boga... Nawet on nie był w stanie powstrzymać tej potężnej Magii, która zawładnęła wulkanem.
Wyrocznia siedziała ze skrzyżowanymi nogami na krawędzi krateru. Lawa ostro oświetlała jej ciemną skórę pokrytą białymi wzorami określającymi przyszłość, rzucając przerażające cienie na twarz kobiety. Jeden z nich oznaczał „zysk”, drugi „obojętność”. Kapłanka była niezwykle wyrachowana i nie potrafiła okazywać uczuć takich jak miłość, czy strach. Los tych marnych paru ludzi jej nie interesował, wizje pokazywały, że tak, czy tak wkrótce umrą zabici przez żołnierzy. A ci, którzy uciekną umrą z głodu. Dokładnie widziała, jak słudzy Alv’ketharl niszczą wioskę i tracąc paru ludzi wybijają całą okoliczną ludność. Bardziej opłacalne było zabicie wieśniaków teraz, aby żołnierze mogli przeżyć. Byli silniejsi, mądrzejsi i ich dzieci więcej pożytecznych rzeczy wniosą do historii świata.
Wrzask przedarł się do uszu Wyroczni powodując. W takich warunkach nie była w stanie się skupić, trzymanie tych ludzi przy życiu było głupotą. Wzruszyła ramionami i skierowała otwartą dłoń w głąb komina wulkanu.
Ziemia się zatrzęsła. Rozległ się donośny wybuch.
Esencja roztopionych skał wzniosła się szybko ku górze i... wystrzeliła. Płynny ogień zalał wszystko. Już nikt nie próbował walczyć o życie. Lawa błyskawicznie pochłonęła domy, las, wżarła się w ziemię i płynęła dalej, na pola. Pełne trwogi krzyki momentalnie ucichły, uczy Wyroczni wreszcie mogły odpocząć od tego męczącego hałasu... Nietknięta dzięki magii kobieta wygodniej usadziła się na krawędzi i zamknęła oczy pogrążając się w stanie medytacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Śro 16:16, 28 Sty 2009    Temat postu:

Cytat:
Mam nadzieję, że zrozumiecie, iż w tym nie chodzi o rozbudowaną fabułę, gdyż spotkałem się już z komentarzami typu "Nie ma fabuły", "Nie wiem, o co chodzi". To FRAGMENT pisany od wpływem WENY

Wiesz co, słońce? W tym momencie zupełnie straciłam szacunek do ciebie jako autora.
I wbrew uprzedzeniom mówię: egzystencja tego tekstu nie ma sensu.
Ok, nie chodzi o rozbudowaną fabułę, rozumiem. Poszukajmy czegoś innego. Hmm...
Przesłanie? Nie, czwarte drzwi na lewo...
Humor? Niet.
Impresja literacka? Jesli tak, to, wybacz, ale wątpliwej jakości. Opisy skąpe i mało plastyczne, uczuć, jakie mogłaby wywołać katastrofa... No właśnie. Zwróć uwagę na słowo "mogłaby". A nie wywołuje.
Obojętność wyroczni nie robi wrażenia, z tej prostej przyczyny, że nie czuje się tej grozy - ot, jakbym patrzyła na wytatuowaną dziewczynę ze znudzoną miną oglądającą film katastroficzny.
Cytat:
Ich los był przesądzony, nic nie było w stanie ich uratować.

Grunt to zacząć od trzęsienia ziemi, a potem stopniować napięcie, jak rzekł Hitchcock.
Cytat:
Lawa ostro oświetlała jej ciemną skórę pokrytą białymi wzorami określającymi przyszłość, rzucając przerażające cienie na twarz kobiety. Jeden z nich oznaczał „zysk”, drugi „obojętność”.

Jakiś tajemniczy szyfr czy miało brzmieć poetycko?
Cytat:
Wrzask przedarł się do uszu Wyroczni powodując

Powodując co?

Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne, że moje nastawienie do tekstu byłoby lepsze, gdyby nie ten wstęp. Wybacz, Av, ale te podkreślanie, że piszesz pod wpływem WENY wysżło komicznie i aŁtorkowo. Zaraza, to, że ktoś pisze pod wpływem porywu nie znaczy zaraz, że mamy do czynienia ze Sztuką przez duże S. Zwłaszcza, gdy ta sztuka to wyrwane z kontekstu niewiadomoco.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
yeppy
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: wziąć na wino?
Płeć: on


PostWysłany: Sob 14:37, 31 Sty 2009    Temat postu:

O jeny, po takiej recenzji mam tylko ochotę iść na wino.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Serpentis Sempre




Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 483
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Wieży Błaznów


PostWysłany: Sob 18:40, 31 Sty 2009    Temat postu:

Wybacz, yeppy, ale podobne wstępy zawsze wywołują we mnie odruch wpychania ich delikwentowi w rzyć. Rozpalonym pogrzebaczem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
yeppy
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: wziąć na wino?
Płeć: on


PostWysłany: Sob 18:49, 31 Sty 2009    Temat postu:

Wybaczam. I Ty wybacz, akurat miałem bardzo zły humor, miałem nadzieję, że się zaczniemy kłócić, ale teraz cieszę się, że do tego nie doszło :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 23:18, 31 Sty 2009    Temat postu:

Przyznam, że wstęp mnie zniechęcił. Mimo, że moje małe dziełko napisałam także pod wpływem weny, to przepisałam je dopiero cztery miesiące później. Żeby było śmieszniej na dA wrzuciłam je dopiero po rozmowie z Ik_Ik. Czyli jeszcze dwa miesiące później. Przy okazji poprawiłam je pięć razy. I siedem razy chciałam je wyrzucić w cholerę.

Ale do rzeczy.

To COŚ jest wyrwane z kontekstu.

Postać Wyroczni jest dziwna. Wykreowałeś ją na kobietę, której nie obchodzą ludzie z tej wioski(krainy). Ale żeby uniknęli najazdu obcych wojsk wspaniałomyślnie ich morduje. Znaczy się czaruje wulkan, żeby zrobił to za nią.

Boli mnie brak akapitów. Nie ma podziału nie ma sensu. Choć nie lubię dzielić wyraźnie na rozdziały to tutaj było przestępstwem.

Cytat:
Rozległ się donośny wybuch.

Ę?

Cytat:
Lawa błyskawicznie pochłonęła domy, las, wżarła się w ziemię i płynęła dalej, na pola.

Wiem, że lawa to roztopione skały, ale jakim, kutrzygwiazdki ,cudem lekko przygaśnięta masa jest w stanie roztopić ziemię?

Cytat:
Pełne trwogi krzyki momentalnie ucichły, uczy Wyroczni wreszcie mogły odpocząć od tego męczącego hałasu...

Taka literówka, a cieszy analizatora

Mówmy wszyscy nie tekstom wrzucanym na fora świeżo po napisaniu.
Powtarza pod nosem: Liczą się tylko bety, bety, bety. W przypadku tego posta też.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez KatarzynaEv dnia Sob 23:43, 31 Sty 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Elficka Inkwizycja
Analizator
Analizator



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Fangtasia;]
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 23:35, 31 Sty 2009    Temat postu:

KatarzynaEv napisał:

Mówmy wszyscy nie tekstom wrzucanym na fora dopiero po napisaniu.

Tak! Wrzucajmy na fora dzieła jeszcze przed napisaniem! Nie ma to jak czytać opowiadanie, które dopiero powstanie. Zapachniało Pratchettem.

Pardon, Kat, nie mogłam się powstrzymać.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Sob 23:41, 31 Sty 2009    Temat postu:

Rzeczywiście baardzo w stylu Terry'ego to wyszło dotąd śmieje się jak głupia norka, ale wiadomo o co chodziło. Chyba zmienię "dopiero" na "świeżo".

A komentarz idzie do podpisu. :3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
yeppy
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: wziąć na wino?
Płeć: on


PostWysłany: Nie 1:01, 01 Lut 2009    Temat postu:

A ileż ja potworów lirycznych napisałem pod wpływem WENY! To był chyba początkośrodek 1. klasy liceum, kiedy byłem załamany psychicznie pięcioma fizykami, chemiami i biologiami tygodniowo. Pozbyłem się ich dopiero niedawno, choć do żadnego nigdy nie wracałem - ich jakość była dość fatalna. Dopiero pół roku później odkryłem, że najlepiej pisze mi się pod wpływem wściekłości, złości, frustracji - wtedy napisałem pierwsze coś, z czego byłem dość zadowolony (choć dzieło to i tak spotkał los taki sam jak moje wcześniejsze prace).
Niestety - to dzieło przypomina mi zapiski ze stanu, który bardzo dobrze znam - ktoś bardzo chce coś napisać, ale nie wie co. A kiedy już wydaje mu się że wie, nie wie jak. I wymyśla jakąś pokręconą metaforę, której nawet on do końca sam nie rozumie. A co ma powiedzieć biedny, przeciętny odbiorca, który nigdy nie znał odpowiedzi na pytanie "Co autor miał na myśli?".
To przykre. Przypomina mi się też (jakże ałtorkowy z dzisiejszego punktu widzenia!) poradnik "Napisz własny tekst piosenki":
Cytat:
Jeśli twoja piosenka ma w sobie zbyt wiele emocji, ludzie mogą nie zrozumieć, co im próbujesz przekazać. A jeśli muzyce brak emocji, (bądź nie da się ich dostrzec), ludzi nie będzie ona ochodzić.

I zaczynają się analizy... eee... schody znaczy się. A to bywa nieprzyjemne.
Nie chcę nikogo zniechęcać do publikowania twórczości, albo innym zabraniać wyrażania opinii. Apeluję tylko o pokój i miłość na świecie. No, może jeszcze szczyptę rozsądku :).

PS: Jeżu kolczasty, co ja wytworzyłem?!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KatarzynaEv
Analizator
Analizator



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 477
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Kont.
Płeć: ona


PostWysłany: Nie 1:24, 01 Lut 2009    Temat postu:

yeppy napisał:

PS: Jeżu kolczasty, co ja wytworzyłem?!!


Właśnie! Kim jesteś i co zrobiłeś z yeppy'im? :hamster_dies:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Miss_Derisive
Analizator
Analizator



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: ona


PostWysłany: Nie 12:21, 01 Lut 2009    Temat postu:

Mnie się też zdarza, że po prostu nachodzi mnie wena, siadam i piszę. Przy czym innym udostępniam tylko wtedy, gdy wiem, że to jest na jakimś poziomie.

Weny też bywają różne. Jedna natchnęła mnie do stworzenia własnej wersji opowieści o trzech braciach z HPiIŚ, którą chwaliłam się na poprzednim forum.

Jeśli chodzi o literackie impresje, na ogół wychodzą mi słabo. Problem z nimi polega na tym, że ja wiem, co mają wyrażać i w głowie mam cały obraz. Piszę niemal w transie. A to, co wychodzi spod długopisa/z klawiatury okazuje się dużo mniej wyraziste, zwłaszcza gdyby czytał to ktoś inny (a często nawet kiedy czytam to ja po jakimś czasie).

Co do tekstu - ja bardzo nie lubię, kiedy mam wrażenie, że autor usilnie stara się mnie zaszokować. A tu właśnie mam takie odczucie. Poza tym wyrażenia w stylu "ich los był przesądzony" brzmią mi jakoś banalnie.

Przy czym jest to moja subiektywna opinia. A wstrząsający opis katastrofy to nie jest łatwe zadanie, z czego w pełni zdaję sobie sprawę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Ins




Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: M-ce
Płeć: ona


PostWysłany: Pon 10:23, 02 Lut 2009    Temat postu:

Biedny Av. Przy czym zgadzam się, Wena to zdradliwa sucz jest i zanim coś się wklepie *hi hi hi* musi odstać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.analizatorium.fora.pl Strona Główna -> Kącik twórczości własnej Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin